Dzisiaj jest: 23 Sierpień 2019    |    Imieniny obchodzą: Róża, Apolinary, Filip

 

 Nasze serwisy: rzeszowska24.pl | Zdrowie Sport Turystyka |

Uwaga
  • Portal kultura.rzeszowska24.pl używa plików cookies. Korzystając z naszego portalu wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu.

    Zobacz Politykę Cookies


Czytaj więcej na: www.rzeszowska24.pl

Czytaj więcej na: zdrowie.rzeszowska24.pl
sierpień 2019
N P W Ś C Pt S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Polecamy

 

jt przewodnik

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

snFZ3Tn

 

 

Najnowsze wydarzenia

Brak wydarzeń

Kto jest Online

Naszą witrynę przegląda teraz 51 gości 

Galeria zdjęć

Nowy Kings of Leon dobry do posłuchania Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Źródło/Autor: Administrator   
poniedziałek, 08 listopad 2010 11:47
Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image /var/www/vhosts/rzeszowska24.pl/kultura.rzeszowska24.pl/images/stories/online/Kings-Of-Leon---Come-Around-Sundown.jpg

Kings-Of-Leon---Come-Around-Sundown

Kings of Leon wracają z nową płytą. Premiera odbyła się 18 października, ale niecierpliwi fani mogli posłuchać jej wcześniej w sieci. Ich poprzednia płyta „Only by the Night” sprzedawała się świetnie, a piosenka „Sex on Fire” święciła tryumfy na listach przebojów. To nie dziwi, bo piosenka była energetyczna i żywiołowa, a charyzmatyczny wokalista dawał sobie świetnie radę. Zespół postanowił iść za ciosem. Nie ma więc na nowym, piątym już albumie żadnych spektakularnych zmian. Na  krążku "Come Around Sundown" nie znalazłam hitu na miarę „Sex on Fire” i mojego ulubionego „Closer”. Muzyka jest przewidywalna, chłopcy niczym nowym nas nie zaskakują. Ale melodie są przyzwoite, wszystko wydaje się być zaplanowane i zgrane. Dobre otwarcie płyty piosenką „The End” utwierdza mnie w przekonaniu, że panowie dojrzewają muzycznie i nie stawiają na banały. Ich muzyka nie jest pozbawiona głębi, refleksji i odrobiny nostalgii. Caleb smęci w czarujący sposób, czasem wydaje się, że śpiewa od niechcenia, innym razem wyrzuca z siebie mnóstwo emocji. Za każdym razem jednak udowadnia, że jest dobrym wokalistą. Singiel promujący  „Radioactive” już jest chętnie puszczany przez różne rozgłośnie radiowe. Dobry rock, nie jest zły, więc nową płytkę Kings of Leon bez zażenowania można sobie słuchać.

 

Comments are now closed for this entry

Reklama

Reklama