| Dzień Wolności Chłopskiej czyli 166 rocznica zniesienia pańszczyzny w Galicji |
|
|
|
| Źródło/Autor: Alicja Czyczel | |||
| środa, 07 maj 2014 06:52 | |||
|
Wyobraźcie sobie, że trafiacie na weekend do ustronnego zakątka położonego wśród lasów i soczyście zielonych łąk przeplatanych żółtymi wstęgami rzepaku, w którym zachowała się jedna z najstarszych w Europie XVI-wieczna drewniana cerkiew. Gdzie wszyscy są pełni życzliwości, chociaż znają się zaledwie od kilku godzin spędzonych wspólnie przy ognisku. Gdzie śpiewa się po ukraińsku, klnie po rosyjsku, a śni o prawosławnych ikonach w języku polskim. Panuje cisza i spokój. Gdzie was powiodło oczami wyobraźni? Nie skłamię, jeśli powiem, że tak właśnie było podczas tej majówki w Gorajcu. Pogoda nie dopisała, ale był to szczegół, o którym uczestnicy Gry Wiejskiej zapomnieli, gdy tylko schronili się przed deszczem w cerkwi, którą swoim śpiewem wypełnił krakowski zespół Baby. Wieś która kiedyś była miejsce spotkań kilku kultur (polskiej, ukraińskiej i żydowskiej), w pierwszy weekend maja stała się punktem, w którym skrzyżowały się drogi pełnych zapału aktywistów, znajomych i przyjaciół, którzy przetańczyli całą noc do muzyki mazurskiej kapeli Kocirba według wskazówek mistrza Piotra Zgorzelskiego, etnologa i tancerza prowadzącego m.in. cykliczne warsztaty polskich tańców tradycyjnych. Prawie wszyscy uczestnicy święta przywieźli ze sobą wielokolorowe stroje, kapelusze i wianki, w których tańcowali wcielający się w chłopów pańszczyźnianych, a tym którzy o kostiumach zapomnieli pomagała Jolanta Piotrowska, która w Gorajcu już od lat gromadzi stroje ludowe ze wszystkich stron świata. Pomimo strasznej pogody, zimna i zacinającego deszczu, wszyscy bawili się wyśmienicie w czterech ścianach Chutoru Gorajec, który na te okazję zmienił się w wiejską karczmę, a muzyka Kocirby rozbrzmiewała długo w noc. Dzień Wolności Chłopskiej zakończył się wspólnym śpiewaniem, które trwało do wczesnych godzin porannych.
Wszyscy ci którzy nie mogli się zjawić na Dniu Wolności Chłopskiej, a spragnieni są przygód, tańców i śpiewów do białego rana i wiedzy na temat historii pogranicza polsko-ukraińskiego oraz roli kobiety w kulturze wiejskiej powinni zarezerwować sobie urlop na pierwszą połowę lipca i przybyć do Gorajca na Festiwał Folkowisko, który odbędzie się w dniach 11-13 lipca w Gorajcu, pod hasłem: „Kultura jest Babą”. Tak zwana Wielka Historia byłaby pozbawiona treści bez tej drugiej, tworzonej oddolnie, gdzieś na uboczu, poza głównym nurtem. Z tego co udało mi się doświadczyć w ciągu zaledwie tych kilku majowych dni, jestem przekonana, że w lipcu Gorajec wypełni się opowieściami i muzyką, o których my mieszczuchy możemy tylko pomarzyć. Widzimy się na Folkowisku. Alicja Czyczel
|





